czwartek, 14 maja 2015

Cukierkowo

No i wreszcie udało się dostać ostatnią z serii książkę Magdaleny Witkiewicz "Szczęście pachnące wanilią". No i wreszcie mogłam się w niej zatopić i poczytać coś, co rozluźnia mnie bez reszty. Przyznam szczerze, że zapał do czytania książek tej autorki mam ogromny, choć wiem, że ta proza nie jest wyszukaną i ambitną propozycją dla intelektualistów. W żadnym razie nie deprecjonuję jej i nie zniechęcam do czytania, bo na mnie działa naprawdę rozluźniająco i z pewnością po kolejną propozycję autorki sięgnę bez zastanowienia.

Tym razem poznajemy losy kilku kobiet, które osnute są wokół pewnej kawiarni. Fabuła jest bardzo zbliżona do książki, którą czytałam ostatnio "Spotkajmy się w kawiarni" Jenny Colgan <klik>, ale Magdalena Witkiewicz cały czas urzeka mnie swoim dowcipem sytuacyjnym i żartami, które z pewnością za jakieś dwadzieścia lat będą niezrozumiałe dla kolejnego pokolenia czytelników, ale na mnie działają bezbłędnie. 

Tę książkę czyta się naprawdę jednym tchem. Trochę sprawia wrażenie, jakbyśmy słuchali ploteczek z naszego osiedla, okraszonych ciekawymi dygresjami i pikantnymi szczegółami. Myślę, że dlatego ta proza tak porywa, bo przecież kobiety lubią opowiadać sobie podobne historie. Ta książka jest odpowiedzią na naszą codzienność. A jeszcze do tego kończy się dobrze, więc czego więcej chcieć od takiej lekturki?

Po "Milaczku" <klik> i "Pannach roztropnych" <klik> spodziewałam się tej lekkości, jaką spotkałam w trzeciej części. Być może jest ona trochę infantylna, czy nawet banalna, ale cały czas podkreślam, że nie zamieniłabym tej prozy na nic innego. Mam słabość do tego poczucia humoru i dystansu bohaterów książki do świata. Ta proza bucha optymizmem, jest pełna ciepła i życzliwości. Lektura idealna na słoneczną majówkę, albo na przyjemne popołudnie przy kawce. Zachęcam gorąco do rozsmakowania się w całej serii, bo uwierzcie, że te książki niosą bardzo ciepłe emocje.

3 komentarze:

  1. Oj, niestety, ale to raczej nie dla mnie. Mam specyficzne poczucie humoru i wątpię, bym to zawarte tutaj zdołała odpowiednio zrozumieć xD Z resztą nie gustuje w tak "spokojnych" książkach ;) Ale okładka jest cudowna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak apetycznie napisałaś o tej książce, że aż chce się czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny czas spędziłam z tą książką, właśnie taki odprężający. I chyba o to chodzi, żeby czasami wyluzować i po prostu dobrze się bawić.

    OdpowiedzUsuń