poniedziałek, 1 lipca 2013

Kropla drąży skałę

Cechą mojego charakteru jest niewiara w moc poradników. Nigdy nie lubiłam czytać książek z kategorii: Jak znaleźć miłość życia? Zakochaj się w sobie, etc.. 
..aż tu nagle.. pojawił się w mojej przestrzeni "Sekret", który zaburzył mój światopogląd. Tak bardzo chciałabym się jednoznacznie odnieść do tej pozycji. Chciałabym móc ją zanegować, albo pochwalić siłę przekazu autorki - Rhondy Byrne, ale nie potrafię..

Moje postrzeganie świata zostało nieco zachwiane. Cały czas próbuję racjonalnie, logicznie, empirycznie i w każdy inny sposób odnieść się do prawd, które odnaleźć można w tej książce, ale nie potrafię..
Dlaczego?

Autorka, ustami wielu badaczy, próbuje wskazać nam pewną zależność, na której oparta jest ludzka egzystencja i cały Wszechświat. Faktycznie jej siła perswazji daje czytelnikowi do myślenia, ponieważ teza, którą nam przedstawia, poparta jest wieloma argumentami. 

Co więcej, badacze różnych dziedzin wskazują na dowody, które tę tezę potwierdzają, także nawet największy niedowiarek w pewnym momencie zaczyna się wahać i rozważa, czy to, czego właśnie się dowiedział nie jest prawdą? 

Nie potrafię odnieść się do prawdziwości tej książki (co po raz kolejny podkreślam). Uważam, że to sprawa indywidualna, ale wiem jedno, że nawet jeśli to, o czym przeczytałam prawdą nie jest, to jeśli ktokolwiek spróbuje się podporządkować myśleniu, zaproponowanemu przez twórców "Sekretu", zacznie prowadzić bardzo przyjemną egzystencję.

Książka ta zachęca do próby przewartościowania swojego myślenia, zachęca do optymizmu i pozytywnego myślenia, do wiary w swoje możliwości, oferując dosłownie wszystko, czego sobie wymarzymy, ale czy jest coś piękniejszego niż samo pozytywne myślenie, które potrafi nasz świat odmienić i nadać mu kolor? 

Pozycja godna przeczytania!
Książka (nawet, jeśli tego nie chcesz) głęboko zapada w pamięć.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza