
Kilka słów o treści. Główna bohaterka Frania powoduje, iż ekspansja na wieś wszystkich bohaterek literackich ostatnich czasów staje się niemodnym wybrykiem, gdyż to właśnie ona, jako pierwsza zmienia ten kierunek i postanawia rzucić życie na wsi na rzecz wielkomiejskiego zgiełku. Rzuca też swojego narzeczonego i w dzień swojego ślubu, ucieka sprzed ołtarza, w sukni ślubnej, z dawną miłością, którą spotyka zupełnie przypadkowo.
Książka dość banalna, ale urzekła mnie swoją prostotą. Tym razem nie zamierzam się czepiać. Być może dlatego, że Frania migruje w zupełnie innym kierunku niż wszyscy? Być może dlatego, że kierowana całe życie normami, żyła tak, jak inni chcieli i wreszcie postanowiła się zbuntować? Bardzo lubię książki, w których główny bohater odnajduje siebie, nawet wbrew innym i wbrew społecznym, a także kulturowym uwarunkowaniom. Fabuła utwierdziła mnie w przeświadczeniu, że seria BABIE LATO jest godna polecenia, bo ma w sobie coś urokliwego, co zachęca do czytania.
Zdaję sobie także sprawę, że autorka potrafi zgrabnie pisać. Przede wszystkim urzekła mnie jej saga rodzinna i dzięki serii "Upalne lato...", mam do niej ogromny szacunek, bo takie treści trzeba umieć stworzyć i ułożyć od początku. Nie tak, jak prostą fabułę, którą czytamy w jeden wieczór.

Zachęcam, czytajcie prozę polską, bo warto. Być może nie zawsze traficie na ulubioną przez siebie narrację, nie traficie w ciekawy wątek, a bohaterowie nie okażą się wielowymiarowi, ale pomimo wszystko warto próbować!
Proza polska dobra rzecz, ale co zrobić, gdy w kolejce czeka tyyyle innych książek? :D
OdpowiedzUsuńBardzo lubię prozę tej autorki a także tę serię, więc z chęcią się skuszę.
OdpowiedzUsuń