czwartek, 23 lipca 2015

Nowy Jork

Tym razem znów podkreślę moją fascynację Nowym Jorkiem. Bardzo możliwe, że pierwsze zauroczenie poczułam, oglądając "Seks w wielkim mieście", ale fascynuje mnie również różnorodność i pewnego rodzaju nieskrępowanie, które łączę z tym miastem. Nie wyobrażam sobie tam żyć, acz bardzo chętnie stanęłabym kiedyś na chodniku, w samym centrum Manhattanu, by poczuć ten pęd, który towarzyszy wszystkim jego mieszkańcom. 

Moją ciekawość, wobec powyższego, wzbudziła książka Magdaleny Rittenhouse "Nowy Jork. Od Mannahatty do Ground Zero". Nie ukrywam, że spodziewałam się, iż ta pozycja nie będzie należała do łatwych książek, jednak muszę przyznać, że chyba byłam w błędzie. Narracja bardzo mi odpowiadała. Nie nosiła znamion rozprawy naukowej. Treści zawierały sporo przypisów, ale wszystkie rozdziały okraszone były ciekawostkami, które czytało się naprawdę przyjemnie.

Poznałam sporo fascynujących historii i smaczków, o których nie dowiedziałabym się z żadnego innego źródła, które nie byłoby naukową rozprawą. Mam poczucie, że to bardzo wartościowa pozycja. Autorka podaje sporo informacji, które nie przytłaczają, ponieważ są bardzo zgrabnie obudowane. Opisuje architekturę, kulturowe powiązania mieszkańców NY, obyczaje i historię miasta. 

Czytając, miałam nieodparte wrażenie, że autorka doskonale uzasadniła, dlaczego to miasto jest legendą? Skąd jego ogromny potencjał? Muszę też dodać, że wiarygodności dodało to, iż autorka wplatała w tekst również swoje odczucia i subiektywne historie. 

Książkę naprawdę bardzo doceniam. Uważam, że to jedna z lepszych pozycji o tak szeroko potraktowanej tematyce. Mamy tu wątki podróżnicze, historyczne,  obyczajowo-kulturowe, emocjonalne i wiele, wiele innych. Dzięki temu śmiało mogę tę pozycję polecać nawet najbardziej wymagającym czytelnikom. Muszę podkreślić również imponującą oprawę graficzną: twarda okładka, ilustracje poprzedzające rozdziały. Wszystko w tej książce jest dopracowane do perfekcji. Polecam ją gorąco. Nie zawiedziecie się na pewno. 

1 komentarz:

  1. Bardzo lubię tę serię wydawniczą, jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Miło słyszeć, że do "Nowego Jorku..." też warto sięgnać

    OdpowiedzUsuń